Wymuszenie pierszeństwa jako podstawa zmniejszenia (miarkowania) zadośćuczynienia
Stosownie do art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Trzeba mieć na względzie, że zgodnie z dominującą w orzecznictwie, tzw. kauzalną koncepcją przyczynienia można o nim mówić w każdym przypadku, w którym normalnym następstwem działania lub zaniechania poszkodowanego było powstanie szkody.
Przeważa też pogląd, że ustalenie przyczynienia aktualizuje konieczność rozważenia możliwości zmniejszenia odszkodowania (zadośćuczynienia), jednak go nie przesądza, ponieważ o tym, czy – i w jakim stopniu – jest ono uzasadnione, sąd decyduje w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w ramach określonych przez art. 362 k.c., w wyniku decyzji konkretnej i zindywidualizowanej, uwzględniającej okoliczności konkretnego przypadku. W odniesieniu do osoby odpowiedzialnej na zasadzie ryzyka istotny jest nie tylko stopień nieprawidłowości (przedmiotowo-podmiotowej) w ruchu przedsiębiorstwa czy pojazdu, ale także stopień ryzyka dla innych osób stwarzanego in concreto przez ten ruch – choćby prawidłowy.
W omawianym przypadku, Sąd Apelacyjny w Warszawie obniżył należne powodowi zadośćuczynienie ze względu na przyczynienie się do powstania szkody, na postawie art. 362 k.c. Ustalając wysokość zadośćuczynienia na 650 000 zł, zasądził jedynie 195 000 zł (przyjmując 70% stopień przyczynienia się poszkodowanego do zaistniałego wypadku drogowego). Skargę kasacyjną powoda, Sąd Najwyższy oddalił (wyrok z 30 kwietnia 2019 roku, I CSK 32/18).
Po stwierdzeniu przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody w ramach sędziowskiego wymiaru sprawiedliwości, decyzja o odpowiednim zmniejszeniu obowiązku odszkodowania z powodu przyczynienia się, tj. decyzja o tym, czy i w jakim zakresie obowiązek odszkodowania ulega z powodu przyczynienia się zmniejszeniu, zależy od całokształtu okoliczności sprawy, a zwłaszcza od stopnia winy obu stron (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2014 r., I CSK 295/13, OSNC 2015, nr 3, poz. 34 i liczne cytowane w nim orzeczenia).
Sąd Najwyższy uznał, iż mimo tego kierowca samochodu ciężarowego (sprawca wypadku) poruszał się z nadmierną prędkością, co uniemożliwiło mu odpowiednie wyhamowanie pojazdu, to jednak gdyby nie wymuszenie przez powoda pierwszeństwa przejazdu, nie doszłoby do wypadku. Przyjęcie należnego powodowi zadośćuczynienia na poziomie 30% było zatem w pełni adekwatne do okoliczności sprawy.





